Wsi angielska, wsi niespokojna – “Broadchurch”

Moje angielskie skojarzenia: Królowa; funty; przyjaźni ludzie; ale dużo samotności; okropne jedzenie; English Breakfast; deszcz, dużo deszczu; surowe wybrzeże; język, który kocham. I seriale, które kocham równie mocno. Jeśli cokolwiek z angielskiej telewizji już przedostaje się do świata, to zawsze okazuje się bardzo, bardzo dobre i nie pozwala odejść od ekranu: Sherlock, Luther, Midsommer Murders, Doctor Who, Utopia, The Fall. Jest też oczywiście Black Mirror (choć ja, bardzo przepraszam, cenię sobie tylko pierwszy odcinek). No i jest oczywiście Broadchurch.

To serial bolesny, ale świetnie opowiedziany i wciągający jak czarna dziura.

Broadchurch - miasteczko.
Angielskie miasteczko Broadchurch jest równoprawnym bohaterem serialu

W małym nadmorskim miasteczku ginie jedenastoletni Danny Latimer. Wygląda to na samobójstwo. Jego rodzina jest w szoku, śmierć ich syna zamieni się w obsesję. Tymczasem z wakacji wraca detektyw Ellie Miller, żeby dowiedzieć się, że awans, którego się spodziewała, dostał Alec Hardy, przyjezdny. Wścieka się, tym bardziej, że Alec jest antypatyczny i arogancki i wydaje się wszystkich traktować z góry. Ellie wytchnienie znajduje w szczęśliwym domu, przy boku kochającego męża. Alec zaś, wyobcowany, wchodzi w niejasną relację z piękną, ale bardzo samotną właścicielką zajazdu, w którym się zatrzymał. Jest też pastor, nieszczęśliwy człowiek. I młody entuzjastyczny dziennikarz, dający się uwieść trochę starszej, bardzo atrakcyjnej koleżance po fachu z większego miasta. Brzmi trochę jak telenowela? A ogląda się tak, jak czyta najlepsze powieści. Angielskie miasteczko Broadchurch jest niewielkie, ale twórcy wypełnili je fascynującymi charakterami. Na styku ich osobowości, temeperamentów i losów śledzimy jedną z najlepszych historii, które dostępne są na małym czy dużym ekranie w ciągu ostatnich lat.

Oczywiście problem z rekomendowaniem dobrej historii jest taki, że mogę tylko powiedzieć, że jest naprawdę dobra. Nie mogę nic z niej zdradzić, bo zepsułbym całą zabawę. Mogę powiedzieć, że warto czekać na rozwiązanie zagadki, ale nie mogę zdradzić, dlaczego wgniecie Was w fotele, rozedrze dusze i zmusi do powiedzenia sobie: „Nie, świat nie jest taki.” Nie mogę opowiedzieć nic o fabule, której, choć wydaje się spokojnie, sennie, płynąć, rozwiązania absolutnie się nie spodziewacie.

Doctor Who - Tennant
David Tennant w swojej najsłynniejszej roli – wszechpotężnego Doktora Who.

Mogę Wam coś powiedzieć o paru innych rzeczach. Zacznijmy od aktorów. Błyszczy wśród nich David Tennant, zgorzkniały Alec Hardy, aktor, którego cała Wielka Brytania zna z roli nieustraszonego, wszechpotężnego i wiecznie optymistycznego Doktora Who. Tu podjął się roli zupełnie odwrotnej. Co może sprawiać odbiorcy problemy. Aktorzy, który zagrali role serialowe czy seryjne tak charakterystyczne, mają często problem z przekonaniem widzów, że nie są już Harrym Potterem czy Doktorem Who. Ten problem jakby Tennanta nie dotyczył. Mimo że jestem psychofanem Doktora, to już w połowie pierwszego odcinka zapomniałem, że to ten sam człowiek. Na początku postać nas irytuje. „Dlaczego jesteś takim dupkiem, stary?”, pytamy. Na koniec chcemy to odszczekać, kiedy już Tennant opowie nam historię Aleca: historię zdrady, historię niezawinionej porażki i historię choroby.

Broadchurch Tennant 2
I zupełnie inny Tennant – zmęczony, cyniczny Alec Hardy z Broadchurch.

Alec jest postacią tragiczną, a takich w serialach ostatnio jak na lekarstwo. Zbyt dużo popkulturowej papki, za mało głębi. Brak utalentowanych scenarzystów.

Tennantowi partneruje Olivia Colman jako Ellie Miller. Jest zmęczoną gliną z małego miasteczka. W średnim wieku, ze swoimi problemami i frustracjami. Wydaje się tak różna od Aleca Hardy’ego, a jednocześnie tak przy nim zwyczajna, że na początku sądzimy, że będzie tylko tłem. Ale dynamika pomiędzy nimi, zawiązująca się więź, w której podstawy ani przez chwilę nie wątpimy, jest bardzo naturalna i zajmująca. No i Ellie też będzie miała swoją wielką historię.

Jest jeszcze jedno, coś, co w angielskich serialach bardzo mi odpowiada – aktorzy z Wysp nie wyglądają jak Ken i Barbie. Albo jak David Hasselhof i Pamela Anderson. Mają nadwagę, mają zmarszczki, nie są piękni, są tacy, jak my – zwykli ludzie z małego miasteczka skonfrontowani z olbrzymią tragedią, która okazuje się okropną zbrodnią. Razem z wyborem lokacji i koszmarną angielską pogodą, tworzy to drugą bardzo silną stronę serialu – scenerię i klimat. Po pięciu latach od opuszczenia Anglii, w której chwilę żyłem, poczułem się, jakbym tam wrócił. Wszystkie te angielskie skojarzenia ze wstępu od razu do mnie wróciły. Wydaje się oczywiste, że Broadchurch to po prostu prawdziwe miejsce na Ziemi. Nie mamy żadnego problemu, żeby od razu się tam przenieść i uczestniczyć z bohaterami w ich troskach, tragediach i frustracjach. Przeżywamy historię tym głębiej. Razem z jej tragicznym zakończeniem, które łamie nam serca.

Mateusz Myślicki

Advertisements

Published by

widzialemczytalem

Jestem 33 letnim facetem. Aktualnie uczę angielskiego i próbuję zrobić doktorat. Byłem w życiu profesjonalnym graczem komputerowym, dziennikarzem na pół etatu, wykładowcą na ćwierć etatu, brygadzistą w ekipie wywożącej ciężkie odpadki z fabryki (na etat, za granicą), nieudanym pokerzystą. I parałem się paroma innymi rzeczami. Kim bym nie był jedno towarzyszyło mi zawsze - uwielbienie dla dobrych historii. Od czasu adaptera, który stał w domu i co jakiś czas, ku zachwytowi kilkuletniego dzieciaka odtwarzał historię mola książkowego Miki Mola, przez pochłoniętą w wieku kilkunastu lat w zarwane noce Trylogię Tolkiena, do dzisiejszych seriali i kryminałów - dobre historie były moim narkotykiem. Żyjąc w Anglii nauczyłem się szybko czytać po angielsku, bo brakowało mi książek, więc naprawdę, dosłownie, serio nie potrafię żyć bez gawęd i opowieści. Tutaj chciałem się tą pasją podzielić.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s